Sylwetki Siatkarzy: Piotr Nowakowski
Portal Reprezentacja.net publikuje na swoich �amach cykl „Sylwetki reprezentant�w Polski”. Jednym z prezentowanych zawodnik�w jest absolwent METRA Piotr Nowakowski. Zapraszamy do zapoznania si� z sylwetk�, m�odego �rodkowego, kt�ry ju� ma na koncie z�oty medal mistrzostw Europy.


Piotr Nowakowski


Zabawa w siatk�wk�

Piotr Nowakowski urodzi� si� w �yrardowie 18 grudnia 1987 roku. Wtedy jeszcze nikt nie przypuszcza�, �e te kilka dni przed Wigili� na �wiat przyszed� ch�opiec, kt�ry w przysz�o�ci zasili szeregi polskiej reprezentacji siatkarzy. Ma�y Piotrek, jak wi�kszo�� dzieci w jego wieku, gania� za pi�k�, ale nawet przez my�l mu nie przesz�o, �e kiedy� zostanie siatkarzem. – W okresie dzieci�cym tych marze� by�o wiele, oczywi�cie jednym z nich by�o zostanie sportowcem, ale niekoniecznie siatkarzem – �mieje si� Piotrek. Z tym sportem, jak sam wspomina, zetkn�� si� dopiero w okresie szko�y podstawowej. – Siatk�wka pierwszy raz pojawi�a si� bodaj�e w sz�stej klasie, na zaj�ciach wychowania fizycznego pod czujnym okiem pana J�zefa Adamczyka. Na powa�niej zacz�o si� w 2002 roku, gdy trafi�em na treningi do pana Jacka Olenderka w klubie Wrzos Mi�dzybor�w – wspomina zawodnik. W�a�nie we Wrzosie �apa� pierwsze siatkarskie szlify. Jak si� okazuje, Piotrek nie od razu sta� si� �rodkowym. Przygod� z siatk�wk� rozpocz�� od… - By�em jednym z wy�szych zawodnik�w w naszej dru�ynie i zacz��em od pozycji przyjmuj�cego – wyznaje zawodnik. Epizod ten nie trwa� jednak zbyt d�ugo. Jak sama nazwa wskazuje przyjmuj�cy ma na boisku jedn� zasadnicz� rol�. – Na �rodku zacz��em gra� dopiero w METRZE, bo z tym przyj�ciem jednak nie by�o tak r�owo – przyznaje ze �miechem. Takim oto sposobem Piotr Nowakowski sta� si� nominalnym �rodkowym i jak wida� by�a to bardzo dobra decyzja. Wraz z klubem przysz�y r�wnie� pierwsze powa�ne mecze i rozgrywki, a dla pi�tnastoletniego w�wczas ch�opaka by� to bardzo przyjemny okres i jak sam stwierdza wci�� by�a to jeszcze zabawa. – Ten czas wspominam oczywi�cie jak najmilej i z ch�ci� do niego wracam, do tej „zabawy” w siatk�wk� – przyznaje Piotrek. By� mo�e niekt�rym wydaje si�, �e pierwszy klub wi��e si� r�wnie� ze stresem, siatkarz daleki jest jednak od takich wspomnie�. - Nie przypominam sobie �ebym czu� wtedy jaki� du�y stres, by� to po prostu bardzo mile sp�dzony czas. Ci�gle utrzymuj� kontakt z tymi, z kt�rymi zaczyna�em swoj� przygod� z tym sportem.



Mistrzostwa Polski junior�w, K�dzierzyn Ko�le 2006



SKM-k� na podium

We Wrzosie Mi�dzybor�w Nowakowski sp�dzi� dwa lata. W 2004 roku dosz�o do zmiany barw klubowych i m�ody �rodkowy zasili� szeregi warszawskiego METRA, trafiaj�c tym samym pod skrzyd�a Wojciecha Szczuckiego i to w�a�nie on odegra� znaczn� rol� w przybyciu zawodnika do stolicy. - Na Piotrka zwr�cili�my uwag� podczas rozgrywek Szkolnej Ligi Siatk�wki, w kt�rej wyst�powa� w dru�ynie liceum z Milan�wka. Okaza�o si�, �e pr�bowa� r�wnie� swoich si� w rodzinnym Mi�dzyborowie, gdzie jego trenerem by� Jacek Olenderek i to w�a�nie on pom�g� mi przekona� go do rozpocz�cia trening�w w METRZE – opowiada Wojciech Szczucki, aktualny prezes METRA Warszawa. Czas, kiedy Piotrek gra� w sto�ecznej dru�ynie, wi�za� si� przede wszystkim z du�ym po�wi�ceniem ze strony siatkarza. �ycie toczy�o si� w trzech r�nych miejscach. - By�em w pierwszej klasie liceum i przej�cie wcale nie ��czy�o si� z przeprowadzk�, dlatego tamten okres kojarzy mi si� g��wnie z wieczornymi podr�ami poci�giem z mojej ma�ej miejscowo�ci do Milan�wka, gdzie si� uczy�em i Warszawy, gdzie trenowa�em – wspomina. Mimo, �e przej�cie do METRA nie nios�o za sob� zmiany miejsca zamieszkania to spowodowa�o jednak spor� zmian�. - Troch� na powa�niej zainteresowa�em si� siatk�wk� – zauwa�a Nowakowski - Ponadto by�o wi�cej wyjazd�w, na mecze, turnieje i obozy – dodaje z u�miechem. W 2005 roku Piotrek zacz�� wyst�powa� r�wnie� w drugoligowej Legii Warszawa. Nie wi�za�o si� to z kolejn� zmian� klubu, a z r�wnoleg�� gr� w dw�ch zespo�ach. Jak to mo�liwe, �e reprezentowa� w�wczas dwie sto�eczne dru�yny? - METRO to by� juniorski klub, kt�ry nie wyst�powa� w rozgrywkach ligowych, natomiast w Legii grali zawodnicy METRA, tylko �e by�a to ju� II liga i mogli�my zdobywa� cenne do�wiadczenie – wyja�nia siatkarz.




W barwach II-ligowej LEGII Warszawa - sezon 2005/2006



Jak si� p�niej okaza�o, to w�a�nie juniorski klub odegra� znacz�c� rol� w karierze siatkarza. Przede wszystkim okres, kiedy �rodkowy broni� barw warszawskiej dru�yny, obfitowa� w pierwsze sukcesy. Zacz�o si� w 2005 roku od czwartego miejsca rozgrywanych w Be�chatowie Mistrzostw Polski. Rok p�niej nadszed� czas na pierwszy kr��ek, kt�ry „Metrowcy” wywalczyli w K�dzierzynie Ko�lu. - Wyniki przysz�y do�� wcze�nie. Zaledwie po trzech, czterech miesi�cach trenowania uda�o si� zdoby� razem z METREM czwarte miejsce w Polsce, a ju� rok p�niej na szyi znalaz� si� br�zowy medal Mistrzostw Polski Junior�w – opowiada Nowakowski. Powy�sze sukcesy to nie tylko osi�gni�cia i wyr�nienia, to r�wnie� pierwsze spe�nione cele i marzenia m�odego siatkarza - Od czasu przej�cia do Warszawy marzy�em, �eby pojecha� na Mistrzostwa Polski i zdoby� jaki� medal i uda�o si�. By�em naprawd� szcz�liwy i wspominam te czasy z wielkim sentymentem – opisuje miniony okres.




Mistrzostwa Polski junior�w, K�dzierzyn Ko�le 2006 - III miejsce



Ze stolicy do ku�ni talent�w

W lipcu 2006 roku Piotr Nowakowski zmieni� barwy klubowe. Tym razem zmiana by�a ju� znacznie powa�niejsza, trafi� bowiem na parkiety PLS-u. A gdzie m�g� znale�� si� m�ody i utalentowany siatkarz, jak nie w AZSie Cz�stochowa, dru�ynie, kt�ra nie od dzi� jest nazywana „ku�ni� talent�w”? Mimo oferty z tak powa�nego i cenionego klubu, Nowakowski nie od razu podj�� decyzj� o przej�ciu do niego. Mia� w�wczas dziewi�tna�cie lat i trudno by�o zdecydowa� si� na wyjazd. - Wahania by�y, ci�ko si� by�o rozsta� z rodzinnym domem, ale w ko�cu wsp�lnie z rodzin� podj�li�my decyzj�, �e warto spr�bowa�, bo mo�e co� z tego b�dzie. No i op�aci�o si� – relacjonuje cz�stochowski �rodkowy. Trudno si� z tym faktem nie zgodzi�. O tym, �e by�o warto, Nowakowski mia� przekona� si� ju� niebawem. Zanim jednak przysz�y sukcesy, trzeba by�o przeprowadzi� si� do odleg�ej o dwie�cie kilometr�w Cz�stochowy. Nowy klub, miasto, ludzie. Jak wspomina te pierwsze dni w AZS-ie Piotrek? - Na szcz�cie przez pierwsze dwa lata mieszka�em w akademiku, gdzie znalaz�em kilku znajomych, z kt�rymi wci�� utrzymuj� kontakt. Dzi�ki nim te pierwsze chwile poza domem sp�dzi�em w przyjaznej atmosferze, na pewno pomog�o mi to szybko si� zaaklimatyzowa� – m�wi Nowakowski. R�wnie� organizacja klubu by�a zupe�nie inna. Tu siatk�wka by�a ju� ca�kiem na powa�nie, nie by�o czasu na zabaw�. - Zmiany w klubie by�y ogromne, wszystko sta�o na wysokim poziomie, do tego dochodzi�y treningi dwa razy dziennie. Troch� ci�ko si� by�o przystosowa�, ale z pomoc� nowych koleg�w z klubu uda�o si� – opowiada �rodkowy. Na pocz�tku m�ody siatkarz nie mia� zbyt wielu okazji do wyst�p�w w pierwszej sz�stce. W dru�ynie grali mi�dzy innymi tacy zawodnicy jak Phillip Eatherton czy Robert Szczerbaniuk. Stopniowo ulega�o to jednak zmianie. Pierwszy mecz w barwach AZS-u Nowakowski rozegra� 30 grudnia 2006 roku. Piotrek pami�ta przede wszystkim stres zwi�zany z wyst�pem w PLS-ie. - O ile dobrze pami�tam, by� to mecz z Bydgoszcz� i oczywi�cie jak to przy debiucie, pojawi� si� ogromny stres, kt�ry towarzyszy� mi chyba przez ca�e spotkanie. Na szcz�cie wygrany mecz sprawi�, �e p�niej wszystko szybko ze mnie zesz�o i by�em nawet zadowolony ze swojej postawy.

W sezonie 2007/2008 Piotr Nowakowski sta� si� ju� sz�stkowym zawodnikiem akademik�w. Okres ten by� nie tylko prze�omowy z racji awansu do podstawowego sk�adu, wraz z nim przysz�y bowiem pierwsze sukcesy. Sam Nowakowski z sentymentem wspomina tamten czas. - Pomijaj�c nie tak dawno zdobyte Mistrzostwo Europy tamte chwile by�y najlepsze pod wzgl�dem sportowym. Uda�o mi si� przebi� do pierwszej sz�stki zespo�u i od razu wtedy przysz�y takie sukcesy jak Puchar Polski i wicemistrzostwo Polski. Czu�em si� wtedy naprawd� spe�niony, gdy� mia�em sw�j wk�ad w zdobycie tych trofe�w.




Sezon 2006/2007 - pierwszy sezon w Polskiej Lidze Siatk�wki w barwach Wkr�t-Met Domex AZS Cz�stochowa (fot. Marcin Kozerski)



Siatkarska pere�eczka

METRO by�o bardzo wa�nym punktem w karierze Nowakowskiego. To w�a�nie dobra postawa w barwach tego klubu zaowocowa�a pierwszym powo�aniem do reprezentacji. - Piotrek Nowakowski by� przez trenera Szczuckiego kreowany na tak� siatkarsk� pere�eczk� u nas w kraju. Piotrek trafi� na pierwsz� konsultacj� do SMS-u i oczywi�cie si� spodoba�, jako taki perspektywiczny zawodnik – opisuje swojego podopiecznego �wczesny trener kadry junior�w, Zdzis�aw Gogol. Nowakowski zasili� szeregi jego dru�yny i jak sam podkre�la, by�o to w�wczas bardzo du�e osi�gni�cie. - O wyst�powaniu z orze�kiem na piersi jeszcze mi si� wtedy nawet nie �ni�o, dlatego gdy dowiedzia�em si�, �e zosta�em wezwany do Spa�y, by�em bardzo szcz�liwy – opowiada z u�miechem na twarzy. - Na szcz�cie, wraz ze mn� na te konsultacje je�dzi�o paru koleg�w z klubu, wi�c nie czu�em si� jako� nieswojo – dodaje.
Piotrek zadebiutowa� na turnieju w 2005 w Brnie i ju� wtedy zrobi� spore wra�enie na sztabie szkoleniowym. - Piotrek pokaza� si� z bardzo dobrej strony w kontek�cie gry na �rodku siatki. To by� taki jego debiut, grali�my tam z W�ochami i ch�opakami z Czech i Piotrek wtedy akurat, podczas tych spotka�, naprawd� pokaza� kunszt mo�liwo�ci, kt�re w nim drzemi� – wspomina trener GogoL - Przede wszystkim w grze w ataku i na zagrywce, z blokiem by�o jeszcze troszeczk� gorzej, brakowa�o umiej�tno�ci, do�wiadczenia. Gr� na zagrywce mia� na tamten czas dosy� dobrze u�o�on� przez trenera Szczuckiego i wiedzieli�my, �e nale�y w tego ch�opaka inwestowa� – przyznaje szkoleniowiec, a jego s�owa potwierdza r�wnie� �wczesny, klubowy trener Nowakowskiego, Wojciech Szczucki - Piotrek robi� bardzo szybko post�py, dzi�ki czemu wywalczy� sobie miejsce w podstawowej sz�stce. Jego ogromnym atutem by�a gra w ataku i bardzo nieprzyjemna zagrywka tzw. brazylijka.
Kadra junior�w nie osi�gn�a jednak spektakularnych sukces�w. Dru�yna, kt�ra w sk�adzie poza Nowakowskim mia�a mi�dzy innymi takich zawodnik�w jak Zbigniew Bartman, Jakub Jarosz czy Bartosz Kurek w 2005 nie zakwalifikowa�a si� do fina��w Mistrzostw �wiata rozgrywanych w Indiach, a w 2006 roku zaj�a si�dme miejsce na Mistrzostwach Europy w Kazaniu. - Co prawda nie uda�o si� osi�gn�� zbyt wiele, ale ju� sam fakt, �e mog�em reprezentowa� sw�j kraj, by� dla mnie du�ym wyr�nieniem – docenia czas sp�dzony w reprezentacji junior�w Nowakowski.




Reprezentant Polski junior�w (Natalia Kami�ska - Reprezentacja.net)



„Poczu�em, �e marzenia si� spe�niaj�…”

Po przygodzie z kadr� m�odzie�ow� nadszed� czas na powa�niejsze wyst�py – w 2008 roku Piotr Nowakowski po raz pierwszy otrzyma� powo�anie do reprezentacji senior�w prowadzonej w�wczas przez Raula Lozano. Takim oto sposobem niespe�na dwudziestojednoletni �rodkowy znalaz� si� w dru�ynie narodowej, co dla m�odego siatkarza mia�o kolosalne znaczenie. - By�o to dla mnie ogromne wyr�nienie. Poczu�em wtedy, �e marzenia si� spe�niaj� – m�wi Piotrek, kt�ry wspominaj�c tamte czasy, nie przestaje si� u�miecha�. A pierwszy rozegrany mecz z orze�kiem na piersi? Nie spos�b go zapomnie�. - Oczywi�cie dobrze pami�tam ten mecz. By�o to 16 maja, na Memoriale im. Huberta Jerzego Wagnera. Grali�my wtedy z Czarnog�r� i uda�o nam si� wygra� 3:0 – przypomina �rodkowy. W�wczas nie tylko z Czarnog�r� uda�o si� wygra�. Polska reprezentacja zwyci�y�a w ca�ym turnieju, nie trac�c przy tym nawet jednego seta.

Z up�ywem czasu zmieni� si� sztab szkoleniowy kadry. Mimo to, r�wnie� nowy trener, Daniel Castellani widzia� w swoim sk�adzie m�odego, perspektywicznego �rodkowego. Piotr Nowakowski otrzyma� powo�anie na kolejn� Lig� �wiatow� i na t� najwa�niejsz� imprez� – Mistrzostwa Europy. Jak sam przyznaje to, �e znalaz� si� w og�le w sk�adzie, by�o du�� niespodziank�. - Samo powo�anie do sk�adu na Mistrzostwa Europy by�o dla mnie sporym zaskoczeniem. Mierzy�em si� przecie� z tak znanymi siatkarzami jak �ukasz Kadziewicz czy Wojtek Grzyb – zauwa�a Piotrek, kt�ry d�ugo nie m�g� uwierzy� w to, �e jednak za�o�y w Turcji bia�o-czerwon� koszulk�. – W ko�cu dotar�o to do mnie, gdy trzeba by�o si� ju� pakowa� i wylatywa� do Turcji – �mieje si� siatkarz. Jak si� potem okaza�o, znalaz� si� w dru�ynie, kt�ra osi�gn�a historyczny sukces. Kadra Daniela Castellaniego zdoby�a z�oty medal Mistrzostw Europy. – To by�a dla mnie, jak do tej pory najwa�niejsza impreza, a gdy pad� ostatni gwizdek podczas fina�owego meczu z Francj�, by�em chyba najszcz�liwsz� osob� na �wiecie – wspomina �rodkowy. Stan�� na najwy�szym stopniu podium tak wa�nego turnieju to nie lada osi�gni�cie, to moment wyj�tkowy dla ka�dego sportowca. - Na podium czu�em si� bardzo dumny z tego, �e mog� gra� w tak wspania�ej dru�ynie, �e dosta�em kredyt zaufania od trenera i chyba go nie zawiod�em. To by�y naprawd� wspaniale chwile…
Mistrzostwa Europy to z ca�� pewno�ci� nie koniec przygody Piotrka z kadr�. Ju� teraz otrzyma� powo�anie do szerokiej kadry na Lig� �wiatow� 2010. Wywalczy� miejsce w pierwszej sz�stce b�dzie jednak bardzo ci�ko. Na pozycji �rodkowego prym niepodzielnie wiedzie duet: Daniel Pli�ski, Marcin Mo�d�onek. Mimo to, m�ody siatkarz nie traci nadziei i cierpliwie czeka na swoj� szans�. �ycie ju� niejednokrotnie pokaza�o mu, �e marzenia si� spe�niaj� i warto w nie wierzy�. - Wszystko jest „na razie”, z ka�dym kolejnym zgrupowaniem to si� mo�e zmieni� i mam nadziej�, �e w tym sezonie r�wnie� otrzymam szans� i mo�liwo�� powalczenia o t� sz�stk�. Pozostaje zatem ci�ka praca i cierpliwo��.




Debiut w kadrze Polski senior�w - Liga �wiatowa 2008 (fot. siatka.org)



Oho, to b�dzie drugi Arek Go�a�…

Piotrek od samego pocz�tku stawiany by� w roli utalentowanego i perspektywicznego zawodnika. W rozmowach cz�sto por�wnuje si� cz�stochowskiego zawodnika do innego zdolnego i wyj�tkowego siatkarza. – Pami�tam, �e by� to zawodnik, kt�ry mia� podobne cechy do Arka Go�asia – stwierdza trener Zdzis�aw Gogol - Wysoki poziom wyskoku dosi�nego, atak zdecydowanie z prostej r�ki. Co prawda Arek by� bardziej ”plastyczny”, gibki w swoich dzia�aniach, bardziej uzewn�trznia� swoje emocje, natomiast Piotrek jest raczej zamkni�ty w sobie. Jest du�o takich analogii typowo sportowych: sylwetka, budowa cia�a. U innych zawodnik�w graj�cych na pozycji �rodkowego raczej trudno znale�� takie podobie�stwa – przyznaje szkoleniowiec. Nie on pierwszy por�wna� Piotrka do osoby Arkadiusza Go�asia. Takie podobie�stwo znacznie wcze�niej dostrzeg� trener Szczucki - Jak go zobaczy�em po raz pierwszy na treningu, powiedzia�em: "oho, to b�dzie drugi Arek Go�a�". I chyba niewiele si� pomyli�em? Od pocz�tku wida� by�o, �e to ogromny talent, o wyj�tkowym potencjale, ale jeszcze nieoszlifowany - wspomina pierwsze spotkanie z Piotrkiem.




Liga �wiatowa 2009 - Piotr Nowakowaski (fot. Jacek Piszczek)



Po prostu �mieszny Piter

Na boisku Piotr Nowakowski sprawia wra�enie spokojnego i opanowanego ch�opaka. A jak jest w rzeczywisto�ci? - Bardzo ci�ko opisa� samego siebie, najlepiej zapyta� innych – unika odpowiedzi, zapytany o sw�j charakter - Przyznaje si� tylko do jednego. Mog� jedynie powiedzie�, �e jestem du�ym leniem i cz�sto odwlekam w czasie zadania, kt�re m�g�bym zrobi� szybko i mie� je z g�owy. Co wiemy jeszcze o cz�stochowskim �rodkowym? - W ludziach nie znosz� chciwo�ci i braku dotrzymywania s�owa, na inne wady jako� staram si� przymyka� oczy – m�wi zawodnik, kt�rego �ycie przepe�nione jest meczami, wyjazdami, a co za tym idzie, brakiem czasu. Je�eli ju� Piotrek znajduje wolny czas, najch�tniej sp�dza go w towarzystwie pewnej m�odej damy. - M�j wolny czas sp�dzam przed telewizorem b�d� komputerem, czasem wychodz� ze znajomymi, ale najbardziej lubi� sp�dza� go z moj� dziewczyn�, Ol� – m�wi siatkarz.

Du�a cz�� cech, kt�re odbieramy, obserwuj�c Piotrka na boisku, nie mija si� z prawd�. Przede wszystkim to ch�opak, kt�ry nie rzuca zb�dnych s��w i gest�w. - Na pewno jest bardzo ambitny, jak co� mu nie wychodzi, to si� denerwuje. Mimo, �e po nim tego nie wida�, to drzemi� w nim spore emocje – opisuje koleg� z dru�yny libero AZS-u, Cz�stochowa, Pawe� Zatorski. - Po prostu, ju� jest takim typem cz�owieka, �e nie okazuje tego ka�demu naoko�o. Tylko ci, co mieli okazj� go dobrze pozna�, wiedz� w jakim w danym momencie, jest stanie psychicznym i fizycznym – stwierdza Zatorski. - To ch�opak, kt�ry ma ogromny potencja� motoryczny, jest inteligentnym zawodnikiem na boisku i my�l�, �e jeszcze wiele dobrego b�dzie mia�a z niego polska siatk�wka – dodaje Zdzis�aw Gogol. R�wnie� trener Szczucki ma podobne wspomnienia. - Pipena pami�tam jako bardzo skromnego, troch� nie�mia�ego ch�opaka, ale bardzo ambitnego i konsekwentnego w realizacji swoich cel�w – m�wi prezes METRA, kt�ry zwraca r�wnie� uwag� na to, jak wiele „Pipen” po�wi�ci� dla siatk�wki. - Na treningi do Warszawy doje�d�a� poci�giem, a potem przesiada� si� do metra, czyli oko�o godziny w jedn� stron�, dwie godziny na sali treningowej i z powrotem do Mi�dzyborowa. Wymaga�o to du�ej determinacji i samozaparcia, a warto zaznaczy�, �e przy okazji bardzo dobrze radzi� sobie z nauk� – zaznacza Szczucki, ale jak przyznaje sam zawodnik, by�o warto. - Jest to sport, kt�ry po prostu kocham i nie ma w nim rzeczy, kt�rych bym nie lubi�. Mimo to, nie sam� siatk�wk� cz�owiek �yje. Jaki zatem jest Piotrek poza parkietem? - Normalny ch�opak, kt�ry lubi si� bawi�. Jest dobrym koleg�, z kt�rym mo�na si� po�mia�. Praktycznie jak ka�dy ma jakie� s�absze momenty, ale mo�na si� z nim dogadywa� bez problem�w i czyni to ze wszystkimi z zespo�u i z otoczenia – m�wi Pawe� Zatorski. Warto zauwa�y�, �e Nowakowski to jedyny z�oty medalista Mistrzostw Europy graj�cy w barwach cz�stochowskiego AZS-u. Nie ma to jednak wp�ywu na relacje panuj�ce w zespole, a Piotrek mimo sukcesu nadal jest dobrym koleg� z dru�yny. – Ten medal w �adnym stopniu go nie zmieni�. Jest naprawd� w porz�dku. Jaki by�, taki jest nadal, po prostu: �mieszny Piter – m�wi z u�miechem Pawe�, kt�ry wspomina o jeszcze jednej zalecie Piotrka. - Ma taki styl bycia, �e potrafi jakim� cichym �artem rozbawi� wszystkich wok�. A po zdobyciu tego medalu �adnej zmiany nie by�o, mimo, �e pr�bowali�my mu czasem dla �artu dogryza�, �e jest naszym mistrzem czy co� takiego, ale jego to nie rusza i jest ok – �mieje si� cz�stochowski libero.




Piotr Nowakowski mistrz Europy 2009



Czas poka�e…

Piotr Nowakowski ma dwadzie�cia trzy lata i ju� stawia sobie kolejne cele do zrealizowania. - Cele zmieniaj� si� ca�y czas, gdy trafi�em do AZS-u, marzy�em �eby wyst�powa� w pierwszej dru�ynie. P�niej chcia�em zdoby� jakie� pierwsze trofeum z tym klubem, nast�pnie chcia�em dosta� swoje pierwsze powo�anie do reprezentacji, to wszystko si� uda�o – analizuje �rodkowy. - A teraz? Marz� o wyst�pach w podstawowym sk�adzie i wygranej w tych najwa�niejszych imprezach, Mistrzostwach �wiata i Olimpiadzie – pewnie wymienia Nowakowski.

Aktualnie Piotrek broni barw cz�stochowskiego AZS-u, ale trener Nowakowskiego z czas�w juniorskich, Zdzis�aw Gogol w tym konkretnym przypadku jest zwolennikiem zmian. - On musi na co� postawi�. Je�eli chce gra� na wysokim poziomie w siatk�wk�, to musi si� otworzy� nawet na lig� zagraniczn�, �eby zmieni� klub, �rodowisko, rozwin�� si� troch� pod skrzyd�ami innych trener�w. – stwierdza Gogol - My�l�, �e ta zmiana �rodowiska, klimatu mia�aby dla niego du�e znaczenie. M�g�by si� dalej rozwija� pod okiem innych trener�w. A co na to sam Nowakowski? Czy Cz�stochowa to klub, z kt�rym chcia�by si� zwi�za� na d�u�ej? – Oczywi�cie w AZS-ie bardzo mi si� podoba. Samo miasto, jak i klub oraz atmosfera panuj�ca na meczach sprawia, �e nie chce si� opuszcza� tego miejsca. Ale czy zostan� tutaj na d�u�ej? – zastanawia si� przez chwil� - Czas poka�e…
Siatk�wka jednak nie b�dzie w jego �yciu wiecznie i Piotrek doskonale zdaje sobie z tego spraw�. – Po zako�czeniu gry chcia�bym wraz z rodzin� wyprowadzi� si� do ma�ego domku poza miastem. Je�eli chodzi o sfer� prywatn�, to jest to moje najwa�niejsze marzenie: w�asnym dom z kochaj�c� rodzin� – przyznaje z u�miechem, dodaj�c. – Nie �a�uj� �adnych decyzji podj�tych do tej pory i mam nadziej�, �e nigdy nie b�d� musia� w �yciu niczego �a�owa�…


�r�d�o: Reprezentacja.net
Autor: Katarzyna G�rska (kwiecie� 2010 r.)
informacja z dnia : 23-04-2010
wr do strony gwnej

design Piotr Pietrzak